PIELGRZYMIA DROGA PO RAZ XXVII

Utworzono: czwartek, 01, sierpień 2019 Poprawiono: czwartek, 01, sierpień 2019 Opublikowano: czwartek, 01, sierpień 2019 Administrator - Sebastian Rynkowski  Drukuj  Email

 

W upale czy ulewie, o poranku czy późnym wieczorem, w zmęczeniu i radości idą do Domu Matki.

Od 30 lipca już wszystkie grupy EPP na Jasną Górę są w drodze, bo niektóre wyruszyły 28 lipca. Właśnie we wtorek 30 lipca z naszego miasta wyruszyli pielgrzymi na pątniczy szlak. Mszą św. o godzinie 8.00 w kościele św. Andrzeja Boboli rozpoczęli wędrowanie połączone grupy pielgrzymkowe Pomezania Iława i Adalbertus Prabuty. W Mszy świętej również uczestniczyła grupa Pogezania Morąg-Pasłęk, która nocowała w tejże parafii (dla nich to trzeci dzień). Mszy świętej koncelebrowanej przewodniczył ks. Kajetan Jakubowski, przewodnik grupy Pomezania Iława. Okolicznościową homilię wygłosił ks. Waldemar Maliszewski, kierownik EPP. W homilii nawiązał do księgi Wyjścia, która ma być przesłaniem na tegoroczny pielgrzymi szlak. Jesteśmy podobni do Izraelitów – powiedział.

 

 

Jeżeli będziemy podążali za Jezusem, tak jak Izraelici za Mojżeszem to będzie wszystko dobrze. Ale Izraelici w pewnym momencie zaczęli szemrać, zbudowali złotego cielca. Szukali ziemi obiecanej. Doszli do niej- do Kanaan. My pielgrzymując też szukamy domu. Dom niech będzie obrazem nawrócenia. Łaska nawrócenia jest celem naszego pielgrzymowania. Może być szemranie przeciw Bogu, czy bliźniemu idącemu obok mnie: on, ona mnie nie rozumie. To dziwne, ale na pielgrzymim szlaku też można zbudować złotego cielca.  Bez względu ile będzie negatywnych przystanków Bóg nie zostawi Cię. Niech Bóg Was prowadzi w świętym obłoku, prowadzi do łaski. Pamiętajmy, aby iść za Nim – zakończył homilię. Pielgrzymiego błogosławieństwa udzielił gospodarz miejsca ks. Jarosław Hossa.  Po Mszy świętej była jeszcze chwila dla brata i siostry. Można było porozmawiać ze znajomymi, zrobić wspólną fotkę. Niektórzy tylko odprowadzali albo szli do końca dnia. Na twarzach pątników było widać uśmiech, zadowolenie. A rysowało się szczególnie na twarzach tych, którym po iluś latach przerwy udało się wrócić na pielgrzymi szlak, choć tylko na kilka dni. Na ulicy ludzie przyjaźnie żegnali pielgrzymów. Starsza pani na przystanku ocierała łzy wzruszenia. Nad Jeziorakiem wędrujących przywitały ptaki, którym nie bardzo chciało się ustąpić miejsca. Przy naszej parafii zebrała się dość liczna grupa parafian. Żegnali z radością i wzruszeniem. Pod lasem jeszcze ostatnie uściski. Było też krótkie świadectwo Natalii, która powiedziała pątnikom, aby szli wytrwale, nie ustawali w drodze, szli krok po kroku. Ona w ubiegłym roku nie mogła chodzić, nie dawano szans. Dziś chodzi i cieszy się życiem. „Gdy będzie wam ciężko, gdy nogi będą odmawiać posłuszeństwa to pomyślcie o mnie”– powiedziała.

 

DMG

Odsłony: 1759