Bóg jest…

Utworzono: niedziela, 09, marzec 2014 Poprawiono: niedziela, 09, marzec 2014 Opublikowano: niedziela, 09, marzec 2014 Administrator - Sebastian Rynkowski  Drukuj  Email

Dodano dnia 03.02.2010r.

Piszę te rozważania, choć nie spałam już wiele godzin… Piszę, bo chcę na świeżo podzielić się z Wami moimi przeżyciami, emocjami i uczuciami, które kłębią się w moim sercu po rekolekcjach w Rycerce. Piszę, by pokazać Wam, jak wielkie jest Chrystusowe Miłosierdzie!

Niedawno usłyszałam od księdza Piotra : „Jedziesz! Nie przesadzaj. Prezes KSM-u musi jechać na te rekolekcje.” Wróciłam do domu i po rozmowach z rodzicami pomyślałam..Hmm. Ksiądz ma rację. Przynajmniej jeśli nic duchowo się nie zmieni, to poznam nowych ludzi, ich styl życia, połażę po beskidzkich górach i zbiorę następną kolekcję zdjęć na photobloga. Wiem, bardzo płytkie myślenie. Z drugiej strony nie chciałam rozstawać się z moimi przyjaciółmi, dla których nie mam zbyt wiele czasu na co dzień. Pierwszy tydzień ferii, a ja zamiast spotkań z nimi jadę sama do Rycerki. Mówiąc sama, miałam na myśli tłum ludzi, których znałam tylko z widzenia. W niedzielę 24 stycznia ruszyliśmy na dworzec. O 20:49 przyjechał pociąg do Katowic. Wpakowaliśmy się do przedziału ze swoim ogromnym bagażem.. Nie tylko bagażem pełnym ubrań, ale i bagażem duchowym. W końcu nad ranem po dwóch przesiadkach, dotarliśmy do ośrodka. Idąc nie mogłam powstrzymać się od zachwytu nad pięknem tego miejsca. Ksiądz proboszcz tamtejszego ośrodka naprawdę się stara. Dom, w którym odbywaliśmy rekolekcje jest wspaniały.



czytaj całość (kliknij)

Odsłony: 1203