IDZIEMY NA JASNĄ GÓRĘ

Jasna Góra 2020 wyjście

 

Idziemy do Maryi, idziemy na Jasną Górę – tak śpiewali pątnicy z naszego miasta wyruszając na szlak pielgrzymkowy ku Czarnej Madonnie 30 lipca 2020 roku w ten pandemiczny czas. W tym roku ze względu na epidemię Elbląska Piesza Pielgrzymka idzie w grupach połączonych. Można powiedzieć dwa w jednym. Pogezania Morąg-Pasłęk połączyła się z Pomezanią Iława. Pielgrzymowanie rozpoczęło się tradycyjnie Mszą świętą w kościele św. Andrzeja Boboli. Mszy św. przewodniczył ks. Kajetan Jakubowski, przewodnik grupy Pomezania Iława i zarazem rezydent w naszej parafii. Homilię wygłosił ks. Kierownik Waldemar Maliszewski (info od kwatermistrzyni). Ks. Kajetana w pielgrzymim trudzie wspiera ks. Piotr Molenda- kiedyś ojciec duchowny pielgrzymki a także przewodnik naszej grupy. Pielgrzymują również siostry ze zgromadzenia Franciszkanek Misjonarek Maryi. Tym razem podzielę się wrażeniami z krótkiego odcinka (chyba mylnie obliczyłam czas albo za szybko szli?)

W tym roku z przyczyn obiektywnych nie uczestniczyłam, jak co roku we Mszy św na rozpoczęcie. Ale duch pielgrzymkowy pozostaje. Tego dnia obudziłam się już o 5.30, co mi się ostatnio mało zdarza. Idąc wzdłuż muru więziennego zauważyłam pustki na ulicy, jakby wszyscy spali (9.30). W pewnym momencie widzę granatowy autobus z nieśmiałymi napisami Pomezania Iława, Pogezania Morąg. Aż mnie dreszcze przeszły. Pierwszy raz w życiu coś takiego odczułam. Idę dalej. Z dala widać migacze na samochodzie. Myślę pewnie coś się stało. Jednak nie. Jest to samochód sztabu pielgrzymki z napisem Kierownik EPP na Jasną Górę. Wyjmuję aparat, trzeba to uwiecznić. No to chyba grupa jest już blisko. Znad jeziora wyłaniają się pielgrzymi. No to do dzieła. W pewnym momencie słyszę jak ktoś głośno woła mnie po imieniu i widzę las rąk w moim kierunku. Szczerze mówiąc oniemiałam z wrażenia. Przecież już tyle lat nie przemierzam drogi na Jasną Górę. Kto może pamiętać? A jednak. W końcu widzę znane mi osoby, z którymi niegdyś pielgrzymowałam. Było to bardzo przyjemne. Dziękuję. Chodnikiem przemieszczam się w kierunku naszej świątyni, nie wchodząc w grupę, choć widać kilka osób, które odprowadzają jak się okazało do granic miasta, czy do lasu. Tak też uczynił jeden z Ojców Oblatów, który w czasie drogi dzierżył flagę iławską. Przyszedł czas pożegnania. Pod kościołem były zgromadzone osoby, choć może nie tak licznie, jak w ubiegłych latach. Ale były. A to ważne dla braci pielgrzymiej. Z samochodu z uśmiechem woła do mnie ks. Kierownik: Szczęść Boże! Udało mi się go uwiecznić. Potem jeszcze Selfie z jedną z kwatermistrzyń i jej znajomą. Niech Was Bóg prowadzi. Wstępuję na chwilę do kościoła. Kłębią się myśli, aby szczęśliwie i zdrowo doszli do Tronu Pani Jasnogórskiej i wrócili do swoich rodzin. W powrocie do domu towarzyszą mi słowa: Idziemy na Jasną Górę, idziemy do Maryi.

DMG

Ostatnie wpisy

Pierwsza Komunia Święta

Bieg ukończyłem… – czytamy u świętego Pawła. A w naszym kościele w minioną niedzielę 20 września grupa dziewiętnaściorga dzieci przyjęła Pierwszą Komunię Świętą. Wspomniana dziewiętnastka